~ Rok 2000 ~
- Mamusiu ! - krzyczała jak opętana widząc całą zakrwawioną twarz swojej rodzicielki - Obudź się ! Słyszysz ? Obudź się. Boję się, jest burza. - cała twarz jedenastoletniej dziewczynki zalana łzami. Stała przy drzwiach samochodu swoich rodziców od strony pasażera. - Mamo - jęknęła już znacznie ciszej. Pobiegła z drugiej strony. - Tatusiu obudź mamę, ona się nie odzywa, a ja tak strasznie boję się tej burzy - powiedziała cichutko trzymając swojego ukochanego misia, który miał kształt pszczółki - Dlaczego wy mnie nie słuchacie ? - krzyknęła na całe gardło, odsunęła się kilka kroków, a w samochód trafił piorun. Zaczęła płakać jeszcze mocniej, sama nie wiedziała co ma dalej poczynić. Jadący samochód zatrzymał się widząc mała, zapłakaną dziewczynkę, a obok samochód, który zaczynał się palić.
- Hej maleńka jak masz na imię ? - zapytał mężczyzna około 40
- Lea - wydukała - Niech pan im pomoże, oni nie chcą się obudzić, a ja się boję burzy - dodała szybciutko ściskając żółto-czarną pszczółkę
- Idź do samochodu dobrze, a ja zaraz do Ciebie przyjdę - pogłaskał ją delikatnie po główce i poszedł w stronę palącego się samochodu . Oboje nie żyli, od razu się domyślił. Zadzwonił po straż i policję, a sam z małą Leą udał się do swojego domu. Kiedy wsiadał do samochodu, dziewczynka już spała, przyciskała mocno do swojej piersi małą maskotkę. Przerażona przetarła oczy i rozejrzała się dookoła, nie wiedziała gdzie jest. Bardzo się bała, a po jej bladych policzkach znów poleciały łzy.
- Hej maleńka jak masz na imię ? - zapytał mężczyzna około 40
- Lea - wydukała - Niech pan im pomoże, oni nie chcą się obudzić, a ja się boję burzy - dodała szybciutko ściskając żółto-czarną pszczółkę
- Idź do samochodu dobrze, a ja zaraz do Ciebie przyjdę - pogłaskał ją delikatnie po główce i poszedł w stronę palącego się samochodu . Oboje nie żyli, od razu się domyślił. Zadzwonił po straż i policję, a sam z małą Leą udał się do swojego domu. Kiedy wsiadał do samochodu, dziewczynka już spała, przyciskała mocno do swojej piersi małą maskotkę. Przerażona przetarła oczy i rozejrzała się dookoła, nie wiedziała gdzie jest. Bardzo się bała, a po jej bladych policzkach znów poleciały łzy.
- Ale masz fajnego misia - usłyszała od małego chłopca - Mogę ? - zapytał. Pokręciła głową i podała mu swoją ukochaną maskotkę.
***
- Marco ! - krzyknął Mario - Dalej bo zaraz się spóźnimy na trening - dodał szybko
- Już idę - odpowiedział mu jego najlepszy kumpel
- A wiesz, że dzisiaj mój tata przywiózł jakąś dziewczynkę do nas do domu ? - uśmiechnął się do blondyna, który szedł obok, kierując się na trening
- Już idę - odpowiedział mu jego najlepszy kumpel
- A wiesz, że dzisiaj mój tata przywiózł jakąś dziewczynkę do nas do domu ? - uśmiechnął się do blondyna, który szedł obok, kierując się na trening
- I kto to jest ? - zapytał jak zwykle ciekawski Marco
- Nie wiem, ale jest ładna - odparł Goetze. Dwóch najlepszych kolegów, jeden starszy, drugi trochę młodszy. Znali się od dziecka i od razu zaprzyjaźnili. Wówczas małego Marco bardzo ciekawiła ta historia o dziewczynce, ale postanowił o tym nie myśleć, bo przecież mieli trening.
- Nie wiem, ale jest ładna - odparł Goetze. Dwóch najlepszych kolegów, jeden starszy, drugi trochę młodszy. Znali się od dziecka i od razu zaprzyjaźnili. Wówczas małego Marco bardzo ciekawiła ta historia o dziewczynce, ale postanowił o tym nie myśleć, bo przecież mieli trening.
~ Rok 2013 ~
- Mario - wrzasnął Marco czekając na przyjaciela
- Jak byliśmy mali to ty się spóźniałeś, teraz moja kolej - zaśmiał się chłopak
- Kopnęła Cię zaraz w ten gruby tyłek - śmiał się blondyn
- To są mięśnie rudzielcu - trącił klubową jedenastkę w bok
- A co z tą dziewczyną, którą twój tata kiedyś znalazł ? Nigdy jej nie widziałem - zapytał ciekawy
- Jak miała 15 lat uciekła od nas. Ale wiesz - zaczął młodszy z dwójki przyjaciół - Na prawdę ją lubiłem, zawsze się wszystkim dzieliła. Jej rodzice na prawdę musieli ją dobrze wychować. - i taka była prawda. Mario wręcz ją pokochał jak własną siostrę. Często się kłócili, ale to chyba wszyscy tak mieli. Szanował ją, a ona odwdzięczyła mu się bezgranicznym zaufaniem. Był bardzo ciekawy co się z nią teraz dzieje.
- Jak byliśmy mali to ty się spóźniałeś, teraz moja kolej - zaśmiał się chłopak
- Kopnęła Cię zaraz w ten gruby tyłek - śmiał się blondyn
- To są mięśnie rudzielcu - trącił klubową jedenastkę w bok
- A co z tą dziewczyną, którą twój tata kiedyś znalazł ? Nigdy jej nie widziałem - zapytał ciekawy
- Jak miała 15 lat uciekła od nas. Ale wiesz - zaczął młodszy z dwójki przyjaciół - Na prawdę ją lubiłem, zawsze się wszystkim dzieliła. Jej rodzice na prawdę musieli ją dobrze wychować. - i taka była prawda. Mario wręcz ją pokochał jak własną siostrę. Często się kłócili, ale to chyba wszyscy tak mieli. Szanował ją, a ona odwdzięczyła mu się bezgranicznym zaufaniem. Był bardzo ciekawy co się z nią teraz dzieje.
- Ejj - usłyszał głośny ryk obok swojego ucha
- Zamyśliłem się - odparł oszołomiony, na co Reus zaczął się śmiać
- Nie szukaliście jej ? - pytał dalej, jakby był detektywem
- Jasne że tak. Miała takiego misia pszczółkę, tak jak teraz u nas w klubie jest maskotka. Włożyła mi ją do łóżka i uciekła. Nigdy tego nie zapomnę. Uwielbiała ją, nikomu oprócz mnie jej nie dawała. - kontynuował zamyślony
- To rzeczywiście musiała być ciekawą osobą - odparł zastanawiając się po tych wszystkich ciepłych słowach jakie powiedział o niej Mario. Ale nigdy w życiu by się nie spodziewał, że będzie miał okazje ją poznać. Od początku dziewczyna nie polubi go, ale z biegiem czasu wszystko wkroczy na zupełnie inny tor. Co dalej się potoczy ? Co dzieje się z dziewczyną ? Niedługo się okaże !
- Zamyśliłem się - odparł oszołomiony, na co Reus zaczął się śmiać
- Nie szukaliście jej ? - pytał dalej, jakby był detektywem
- Jasne że tak. Miała takiego misia pszczółkę, tak jak teraz u nas w klubie jest maskotka. Włożyła mi ją do łóżka i uciekła. Nigdy tego nie zapomnę. Uwielbiała ją, nikomu oprócz mnie jej nie dawała. - kontynuował zamyślony
- To rzeczywiście musiała być ciekawą osobą - odparł zastanawiając się po tych wszystkich ciepłych słowach jakie powiedział o niej Mario. Ale nigdy w życiu by się nie spodziewał, że będzie miał okazje ją poznać. Od początku dziewczyna nie polubi go, ale z biegiem czasu wszystko wkroczy na zupełnie inny tor. Co dalej się potoczy ? Co dzieje się z dziewczyną ? Niedługo się okaże !
***
Cześć !
Jestem nowicjuszką, nie bardzo jeszcze wiem jak mam pisać.
Jestem nowicjuszką, nie bardzo jeszcze wiem jak mam pisać.
Mam nadzieję że z biegiem czasu będzie mi to szło lepiej.
A dziś prolog. Jeśli wam się spodobał, dajcie znać w komentarzach.
A dziś prolog. Jeśli wam się spodobał, dajcie znać w komentarzach.
Mam nadzieję że mnie polubicie.
Zapraszam do zakładki Spamik, gdzie możecie w komentarzach podać linki do waszych blogów.
Bay bay ! ;*
Zapraszam do zakładki Spamik, gdzie możecie w komentarzach podać linki do waszych blogów.
Bay bay ! ;*
I pięknie to zaczęłaś:)
OdpowiedzUsuńCiekawość mnie zżera od środka, no! Mam miliony myśli. Co wydarzy się w kolejnych rozdziałach i wg.! Zostaje u cb. od początku do końca. Uprzedzam też, że nie zawsze skomentuje, ale ZAWSZE (!!!) przeczytam :***
Kochana weny, bo ona najważniejsza:) Buziaczki i do 1 rozdziału <3
Genialny prolog 😍 Już nie mogę się doczekać 1 rozdziału :* zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://droga-do-milowci.blogspot.com/
http://udowodnij-jak-mnie-pragniesz.blogspot.com/
Witaj :)
OdpowiedzUsuńZostawiłaś ślad po sobie u mnie na blogu więc postanowiłam zobaczyć co tu się dzieje:)
Prolog bardzo zachęcający a już w ogóle gdzie jest Marco tam i ja! :)
Czekam z niecierpliwością na kolejny (pierwszy) rozdział i życzę dużo weny :)
Buziaki :*
http://milosc-bez-konca.blogspot.com/
http://zakazany-romans.blogspot.com/
Prolog bardzo dobry i co najważniejsze - ciekawy.
OdpowiedzUsuńZachęciłaś mnie do pozostania tutaj, więc na pewno przeczytam kolejny rozdział :)
A Ciebie chciałabym zaprosić do mnie:
bvb09-love-story.blogspot.com
Wiem, że historia się już kończy, ale mam nadzieję, że nie zniechęci cię to i zajrzysz.
Pozdrawiam gorąco i do następnego!